Robiłem sobie taki jakby saksofon (no zasada działania taka sama) z bambusa i wszystko szło bardzo dobrze.
Tutaj film, jak to wyglądało: http://www.youtube.com/watch?v=kSWG0fJujm0
Odłożyłem instrument na biurko i po powrocie do pokoju zobaczyłem, że na całej jego długości zrobiła się szczelina o szerokości nieco mniejszej niż milimetr.
Nie wiem skąd to się wzięło, gdyż wcześniej tego w ogóle nie było. A ten bambus był piłowany, szlifowany i nic. Po prostu - samo z siebie.
O co chodzi?
Będę teraz powtarzał te piszczałkę, co mam zrobić, żeby to się nie powtórzyło?
