Zima 2009-2010

Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła... Tematy związane okresem zimowym.

Moderatorzy: Gantz, Sobal

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Artur » 18 Sty 2010 19:30

MatiX napisał(a):U mnie sporo śniegu (w niektórych miejscach 0,5m) ale bambusów jeszcze w ogrodzie brak =(


Mateusz i to jest Twój bląd :wink:
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl
Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
 
Posty: 712
Dołączenie: 01 Wrz 2004 21:37
Miejscowość: Wrocław - Climate Zone 7A

Re: Zima 2009-2010

Postprzez MatiX » 18 Sty 2010 23:29

niestety :) ale wiosną kupię 3 sadzonki 8)
_-Mateusz-_
O-o
_-Mateusz-_
MatiX
Mowgli
 
Posty: 34
Dołączenie: 17 Paź 2009 16:17
Miejscowość: Jastrowie Climate Zone 6b

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Bpjea » 26 Sty 2010 05:39

W tym roku już są straty w liściach i nawet w pędach.
Dokładniej ogłądałem moje rośliny tuż po Nowym Roku, czyli przed ostatnimi mrozami. Na tamtą chwilę najniższa temperatura wynosiła -18,9°C. Później nastał okres nieco niższych lecz ciągłych mrozów, co okazało się gorsze niż krótkotrwałe znaczne spadki.
Na przełomie grudnia i stycznia całkiem przemrożone liście i większość pędów miał tylko Phyllostachys prominens. P. aurea miał może połowe liści uszkodzoną, podobnie P. tianmuensis, P. propinqua 'Hangzhou', P. kwangsiensis, zaś P. parvifolia był w dość dobrej kondycji. Pomijalne uszkodzenia miały P. decora, P. bissetii, P. aureosulcata 'Aureocaulis'.
W ostatnich dniach temperatura spadła do prawie -24°C natomiast w dzień wynosiła zwykle ok. -14°C przy słonecznej pogodzie. Domyślam się, że straty w liściach i pędach są większe. Jednoznacznie będzie można i tak dopiero wiosną ocenić uszkodzenia.
Na koniec dodam, że w tym roku w ogóle nie zabezpieczałem dodatkowo bambusów na zimę. Mają tyle śniegu ile spadło, tyle zacisza ile dają okoliczne krzewy. To będzie bardziej miarodajny test, chociaż trzeba brać poprawkę na mikroklimat miasta.

Pozdrawiam,
Bpjea
Awatar użytkownika
Bpjea
Tarzan
 
Posty: 312
Dołączenie: 29 Mar 2005 22:37
Miejscowość: Rzeszów - Climate zone 6A

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Sobal » 26 Sty 2010 10:53

Chyba nie ma wątpliwości że tym roku trochę dostaną klapsa. Na szczęście dużo śniegu więc co pod ziemią to bezpieczne...
Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
 
Posty: 1920
Dołączenie: 20 Lut 2006 13:43
Miejscowość: Warszawa - Climate zone 6B

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Bpjea » 28 Sty 2010 09:52

Sobal napisał(a):Chyba nie ma wątpliwości że tym roku trochę dostaną klapsa. Na szczęście dużo śniegu więc co pod ziemią to bezpieczne...

One już dostały, tylko pytanie, jak długo będą się po tym zbierać :|
Śnieg chroni wszystkie, z wyjątkiem moich sadzonek bissetiego w donicach... Kolejny test mrozoodponości w trakcie...

Pozdrawiam,
Bpjea

PS: na dodatek dzisiaj -8°C i silny wiatr - właśnie dobija liście niedobitków. Już w poprzednich latach przekonałem się, że średni mróz i silny wiatr są dużo gorsze niż silny mróz bez wiatru.
Awatar użytkownika
Bpjea
Tarzan
 
Posty: 312
Dołączenie: 29 Mar 2005 22:37
Miejscowość: Rzeszów - Climate zone 6A

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Sobal » 28 Sty 2010 13:49

No niestety, będą wiosną wyglądać jak chochoły zanim wypuszczą liście...
Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
 
Posty: 1920
Dołączenie: 20 Lut 2006 13:43
Miejscowość: Warszawa - Climate zone 6B

Re: Zima 2009-2010

Postprzez witolddj » 30 Sty 2010 15:13

A u mnie małe straty, dwa średnie pędy P.Aurea zmarzły ale większość leży pod grubą warstwą śniegu...
Moso(sprawdzałem) ma się najlepiej, "zabetonowany" w śniegu, pod spodem ma przestrzeń i jest cały zieloniutki! :D
Awatar użytkownika
witolddj
Tarzan
 
Posty: 70
Dołączenie: 25 Kwi 2007 16:55
Miejscowość: Wrocław/Bolesławiec

Re: Zima 2009-2010

Postprzez calvi » 02 Lut 2010 22:17

Cześć wszystkim,

Tej zimy ograniczyłem zabiegi do powiązania kęp pędów w ściślejsze pęki, niczego nie okrywałem.
Obecnie w zasadzie wszędzie tam, gdzie liście są bardziej na zewnątrz, wszystko pozwijane.
Trochę nieuszkodzonych liści przechowało się bliżej ziemi i w środku.
Zupełnie świeżutko jak dotąd - jedyna taka - wygląda Fargesia murieliae.

Pozdrawiam,
calvi
Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
 
Posty: 515
Dołączenie: 23 Sie 2004 10:46
Miejscowość: Kraków - Climate Zone 6B

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Artur » 05 Lut 2010 22:47

Trochę spostrzeżeń co do stycznia 2010 ale na początek styczeń 2010 w Polsce w ładnej tabeli

http://pogpol.chilan.com/2010.01.html

Styczeń we Wrocławiu ze średnią -5.8 st. C był tak mroźny jak ten z 2006 roku (-5,9 st.C) W 2006 mój Ph. aureosulcata spectabilis stracił 100 % liści. Pędy przeżyły. W tym roku uszkodzenia są prawie niezauważalne. Nie wiem co się stało że tak dzielnie się trzyma. To samo z Ph. rubromarginata. Co do parvifolii to trochę się przelękłem nadchodzących styczniowych mrozów i schowałem go pod śniegiem. Dodam że zeszłej dużo łagodniejszej zimy stracił wszystkie liście.

Trzeba by to przeanalizować.

styczeń 2006
http://www.ogimet.com/cgi-bin/gsynres?l ... 0&ndays=30

styczeń 2010
http://www.ogimet.com/cgi-bin/gsynres?l ... 0&ndays=30
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl
Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
 
Posty: 712
Dołączenie: 01 Wrz 2004 21:37
Miejscowość: Wrocław - Climate Zone 7A

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Sobal » 08 Lut 2010 12:46

No to ja w tym roku zawaliłem trochę sprawę bo nic nie okryłem ani nie przysypałem śniegiem więc nie będzie tak dobrze jak u ciebie... Ale nic to - wiosną wszystko odrośnie najwyżej z nowych pędów, a za rok zima już taka raczej nie będzie - odpukać.
Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
 
Posty: 1920
Dołączenie: 20 Lut 2006 13:43
Miejscowość: Warszawa - Climate zone 6B

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Szymon » 17 Lut 2010 14:25

Sobal napisał(a):No to ja w tym roku zawaliłem trochę sprawę bo nic nie okryłem ani nie przysypałem śniegiem [...]

Ja też do tej pory nie okrywałem.
Oprócz dużych i długotrwałych mrozów, bardzo istotne dla formy bambusów po zimie jest przedwiośnie. Tej zimy, na szczęście dla bambusów, śniegu nie zabrakło, a przy tej okrywie śnieżnej (i co ważne najpierw spadł śnieg, a po tem złapał większy mróz) grunt nie powinien być specjalnie zmarznięty. Ponieważ u mnie nie bardzo jest co robić ze śniegiem, dopiero teraz usypałem śnieżny kopiec na F. murielae. Niech ma co pić :)
Pozdrawiam
bambusy pod W-wą http://www.hoser.pl wysyłka bambusów http://www.fargesia.pl
Awatar użytkownika
Szymon
Tarzan
 
Posty: 264
Dołączenie: 05 Mar 2005 13:10
Miejscowość: Warszawa - Climate zone 6B

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Sobal » 17 Lut 2010 15:33

Tylko że ja niedługo planowałem pierwsze nawożenie a nie wiem czy na śnieg nie będę sypał w marcu... ;D
Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
 
Posty: 1920
Dołączenie: 20 Lut 2006 13:43
Miejscowość: Warszawa - Climate zone 6B

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Artur » 22 Lut 2010 01:10

A to mój Specatabilis po mroźny styczniu

Image

Image

Image
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl
Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
 
Posty: 712
Dołączenie: 01 Wrz 2004 21:37
Miejscowość: Wrocław - Climate Zone 7A

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Sobal » 22 Lut 2010 11:14

Leżał pod śniegiem?
Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
 
Posty: 1920
Dołączenie: 20 Lut 2006 13:43
Miejscowość: Warszawa - Climate zone 6B

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Artur » 22 Lut 2010 19:27

Sobal napisał(a):Leżał pod śniegiem?


Gdyby leżał to żadna ciekawostaka. W końcu śnieg dobrze izoluje. Problem w tym że nie był niczym osłaniany. Moje wieloletnie obserwacje skazały te bambusy na porażkę. Powinien wygądać całkiem inaczej tzn. z zasuszonymi liśćmi. Nie wiem dlaczego przy takich niskich spadkach temperatury tak dobrze się przechował.
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl
Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
 
Posty: 712
Dołączenie: 01 Wrz 2004 21:37
Miejscowość: Wrocław - Climate Zone 7A

PoprzedniaNastępna

Powróć do Zima i mrozoodporność

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość