Zima 2009-2010

Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła... Tematy związane okresem zimowym.

Moderatorzy: Gantz, Sobal

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Sobal » 23 Lut 2010 14:36

No to pięknie ci przezimowały. U gorzej trochę :/
Załączniki
20100223280.jpg
Phyllostachys nuda
20100223279.jpg
od lewej Phyllostachys parvifolia, Phyllostachys aureosulcata Aureocaulis
20100223277.jpg
Phyllostachys nuda
20100221273.jpg
Phyllostachys parvifolia, Phyllostachys aureosulcata
Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
 
Posty: 1920
Dołączenie: 20 Lut 2006 13:43
Miejscowość: Warszawa - Climate zone 6B

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Artur » 23 Lut 2010 20:34

Sobal napisał(a):No to pięknie ci przezimowały. U gorzej trochę :/


Nie wszystkie. Pseudosasa Japonica , Semiarundinaria, Ph vivax wyglądają jak u Ciebie. 100 % zasuszonych liści. Co do pędów to się później wyjaśni.
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl
Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
 
Posty: 712
Dołączenie: 01 Wrz 2004 21:37
Miejscowość: Wrocław - Climate Zone 7A

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Bpjea » 24 Lut 2010 19:48

Byłem dziś obejrzeć straty po mrozach.
Wszystkie moje bambusy mają 100% liści przemarzniętych, natomiast nieliczne pędy bissetiego i bashanii oraz aureosulcaty, które jakimś cudem znalazły się na czas pod śniegiem mają parę zdrowych liści. Bambusy w ogóle nie były okrywane.
Wiecie jakie mam gatunki więc jak piszę wszystkie, to wszystkie... Odporność nie odegrała tu dużej roli, po prostu mróz utrzymywał się za długo i do tego były mocne wiatry. W czasie nie odbywało się to jednakowo - pierwszy liście stracił P. prominens, w dalszej kolejności wrażliwe gatunki, na koniec wiatr dobił odporniejsze.
Odporność poszczególnych gatunków objawia się jednak jeśli chodzi o pędy. Wrażliwe gatunki mają przemrożone pędy również (z grubsza mówiąc 100% pędów - co gorsze niektóre pędy, szczególnie te grubsze zeszłoroczne, są rozsadzone przez mróz (mają wiele dobrze widocznych pęknięć)); odporniejsze gatunki mają pędy bez widocznych uszkodzeń, natomiast za wcześnie mówić w jakiej kondycji są pączki liściowe.

Pędy bez wyraźnych uszkodzeń mają (będe pisał same nazwy gatunkowe, bez odmian, bo przy takich uszkodzeniach nie widzę tu wielkich różnic):
- P. bissetii
- P. decora
- P. aureosulcata
- P. parvifolia

Na granicy uszkodzeń lub uszkodzenia trudne do określenia (wciąż mowa o pędach) są:
- P. propinqua
- P. kwangsiensis
- Bashania fargesii

Różowo to nie wygląda ale nie jestem zaskoczony; w lipcu będą jak nowe :)

Pozdrawiam,
Bpjea
Awatar użytkownika
Bpjea
Tarzan
 
Posty: 312
Dołączenie: 29 Mar 2005 22:37
Miejscowość: Rzeszów - Climate zone 6A

Re: Zima 2009-2010

Postprzez michaku » 03 Mar 2010 02:55

Zeszłej zimy popełniłem błąd, który przypłaciłem przemarzniętymi pędami do samej ziemi. Tej zaś owinąłem bambusy mocno włókniną i nasypałem ok. 15cm liści. Oczywiście nie mam 100% pewności, że bambusy nie przemarzły, ale zielone liście które dostrzegłem po odwinięciu nieco włókniny na to wskazują. Oczywiście to nie koniec zimy, ale jestem dobrej myśli. Gałązki których nie ochroniłem straciły całkiem liście, te zaś które podgiąłem pod śnieg lub/i pod liście, liście mają.
3 Ph. bissetii i 1 Sasa palmata
Image Image

i z dnia 3 marca 2010
Image Image
Awatar użytkownika
michaku
Tarzan
 
Posty: 73
Dołączenie: 19 Sty 2007 20:05
Miejscowość: Zielona Góra - Łężyca - Climate zone 7A

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Bpjea » 04 Mar 2010 03:30

michaku napisał(a):[...] Tej zaś owinąłem bambusy mocno włókniną i nasypałem ok. 15cm liści. [...]

Twoje bambusy są jeszcze małe. Ich okrycie nie stanowi wielkiego problemu. Mój najwyższy ma ponad 6 m wys. Ich wielkość była jednym z powodów, dlaczego w tym roku nie okrywałem ich. Do tego świadomy ryzyka nie miałem możliwości w lepszy sposób przekonać się o ich odporności na mróz niż nie zabezpieczając ich w ogóle. Odrosnąć odrosną - nie wystawiałbym na próbę roślin słabych, dopiero co posadzonych.
Drugi powód był całkiem prozaiczny - nie miałem czasu dobrze je okryć a słabe okrycie mogłoby się okazać daremne. Po części liczyłem na łagodną zimę. Zdobyłem jednak nowe doświadczenia w ich uprawie, a zajmuję się tym z ciekawości, chęci do poszerzania wiedzy praktycznej o roślinach, a nie tylko po to żeby rosły i ładnie wyglądały. Prędzej czy później taki test bym przeprowadził.

Pozdrawiam,
Bpjea
Awatar użytkownika
Bpjea
Tarzan
 
Posty: 312
Dołączenie: 29 Mar 2005 22:37
Miejscowość: Rzeszów - Climate zone 6A

Re: Zima 2009-2010

Postprzez michaku » 04 Mar 2010 12:34

Oczywiście Bpjea, ja też wątpię żebym za kilka lat te bambusy okrywał włókniną, bo jeśli urosną na kilka metrów to będzie to technicznie bardzo trudne. Chciałem unaocznić, że bez sensu jest młode rośliny zostawiać same sobie, bo najpewniej zniszczy nam je mróz do ziemi. Jako, że przed zimą 2008/2009 w mojej okolicy ścinano samosieje sosen więc miałem mnóstwo gałęzi którymi mogłem okryć bambusy, lecz na nic się zdało a wręcz pod naporem śniegu i gałęzi część pędów mi się połamało.
Wniosek, że nie można iść na łatwiznę w ochronie bambusa przed zimą.
Liczę, że w tym roku doczekam się w końcu jakiegoś pędu mojego wzrostu :D

Pozdrawiam,
Michał
Awatar użytkownika
michaku
Tarzan
 
Posty: 73
Dołączenie: 19 Sty 2007 20:05
Miejscowość: Zielona Góra - Łężyca - Climate zone 7A

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Bpjea » 05 Mar 2010 03:52

michaku napisał(a):[...] Chciałem unaocznić, że bez sensu jest młode rośliny zostawiać same sobie, bo najpewniej zniszczy nam je mróz do ziemi. [...]

Racja. Gdy były małe okrywałem je. Zwykle przysypywałem dokładnie śniegiem, co skutecznie je chroniło.
Myślę, że w przypadku P. bissetii dobrych rezultatów doczekasz się już niedługo. Mój przyrastał dużo szybciej niż podawane w niektórych źródłach 30% dla bambusa (tj. jeśli miał 1 m, to powinien mieć teraz 130 cm, a jeśli miał 3 m, to powinien po roku mieć 4 m). U mojego bissetiego postępy były rzędu 100% i więcej w początkowych latach uprawy.

Pozdrawiam,
Bpjea
Awatar użytkownika
Bpjea
Tarzan
 
Posty: 312
Dołączenie: 29 Mar 2005 22:37
Miejscowość: Rzeszów - Climate zone 6A

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Sobal » 16 Mar 2010 16:18

Tak to teraz wygląda.
Załączniki
sika 21.jpg
Phyllostachys nuda i dalej Phyllostachys aureosulcata Spectabilis
Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
 
Posty: 1920
Dołączenie: 20 Lut 2006 13:43
Miejscowość: Warszawa - Climate zone 6B

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Artur » 16 Mar 2010 20:02

Sobal napisał(a):Tak to teraz wygląda.


Sobal a co ty masz armatki śnieżne w ogrodzie :) U mnie śnieg stopniał.
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl
Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
 
Posty: 712
Dołączenie: 01 Wrz 2004 21:37
Miejscowość: Wrocław - Climate Zone 7A

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Sobal » 16 Mar 2010 20:12

Artur napisał(a):
Sobal napisał(a):Tak to teraz wygląda.


Sobal a co ty masz armatki śnieżne w ogrodzie :) U mnie śnieg stopniał.


Ja jestem na dzikim wschodzie :D
Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
 
Posty: 1920
Dołączenie: 20 Lut 2006 13:43
Miejscowość: Warszawa - Climate zone 6B

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Bpjea » 23 Mar 2010 02:56

Mróz nie tylko przemroził ale też porozsadzał tej zimy pędy co wrażliwszym gatunkom:
(zdjęcia z zeszłej soboty)

Phyllostachys aurea
Image

Image

Image

Phyllostachys prominens przemrożony jako pierwszy. On nie ma rozsadzonych pędów, niemniej są tak samo suche jak pozostałe.
Image

Widać, że przy samej ziemi pędy są zielone i zdrowe. Można się spodziewać, że bambusy ładnie odrosną :)

Pozdrawiam,
Bpjea
Awatar użytkownika
Bpjea
Tarzan
 
Posty: 312
Dołączenie: 29 Mar 2005 22:37
Miejscowość: Rzeszów - Climate zone 6A

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Bpjea » 26 Mar 2010 03:15

Jeszcze dwie fotki ulistnienia po tej zimie:

Phyllostachys aurea
Image

Phyllostachys bissetii
Image

Pozdrawiam,
Bpjea
Awatar użytkownika
Bpjea
Tarzan
 
Posty: 312
Dołączenie: 29 Mar 2005 22:37
Miejscowość: Rzeszów - Climate zone 6A

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Krzychu » 31 Mar 2010 23:20

Witam na forum. Jestem fanem tego forum jak i bambusów od 2 lat, ale dopiero teraz postanowiłem się zarejestrować. Skłonił mnie do tego pierwszy sukces uprawy bambusów. 2 lata temu kupiłem w Szkółkach Żbikowskich Phyllostachys bissetii i Phyllostachys aureosulcata f. aureocaulis. Działkę mam nad samą narwią gdzie bambusy są narażone na bardzo silne wiatry praktycznie z 4 stron. Po pierwszej zimie bambusy okryte jedną warstwą agrowłókniny straciły wszystkie liście. Na bisettim ostało się kilka liści w samym środku kopca. Przyrosty po zimie miały bardzo słabe i wiotkie. Natomiast po tej zimie (wg mnie jeszcze ostrzejszej) bambusy okryte czterema warstwami agrowłókniny nie odniosły żadnych strat - dosłownie jedna gałązka na bisettim straciła liście. Rośliny są świeże i zdrowe. Po tym co przeczytałem w tym poście jestem w szoku, że w takim odsłoniętym miejscu 50 km od Warszawy udało im się tak przezimować. Może przyczyniło się do tego przykrycie ziemi gałęziami świeżej choinki zamiast liśćmi. Żywa roślina wytwarza jakieś ciepło i jest dobrą otuliną - taka moja teoria. Jak tylko odkryłem rośliny, to się trochę podbudowałem i szybko kupiłem 3 kolejne bambusy w Szkółkach Żbikowskich: Pseudosasa japonica, Sasa palmata i Fargesia murielae. Są one troche delikatniejsze, ale mam nadzieję że również dadzą sobie radę w moim ogrodzie. Tym bardziej, że po ostrych zimach chyba czas na lżejszą.
Awatar użytkownika
Krzychu
Krzewiciel
 
Posty: 5
Dołączenie: 31 Mar 2010 22:54
Miejscowość: Warszawa - Climate zone 6B

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Sobal » 07 Kwi 2010 13:21

Super! Jeśli liście zostały z zeszłego roku to syp nawozu i czekaj dużych przyrostów :)
Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
 
Posty: 1920
Dołączenie: 20 Lut 2006 13:43
Miejscowość: Warszawa - Climate zone 6B

Re: Zima 2009-2010

Postprzez Krzychu » 07 Kwi 2010 21:13

No właśnie z nawozem trochę się spóźniłem, bo sypnę go dopiero w weekend.
Awatar użytkownika
Krzychu
Krzewiciel
 
Posty: 5
Dołączenie: 31 Mar 2010 22:54
Miejscowość: Warszawa - Climate zone 6B

PoprzedniaNastępna

Powróć do Zima i mrozoodporność

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron